(pierwsze) Mieszkanie pod wynajem
Mieszkanie pod wynajem było moją pierwszą inwestycją, no pierwszą poważną inwestycja powiedzmy sobie szczerze. Wszystko zaczęło się od tego, że poświęciłem trochę czasu na czytanie książek motywujących a konkretnie od pierwszej z nich „Bogaty ojciec, biedny ojciec” autorstwa Roberta Kiyosaki, która tak naprawdę otworzyła mi oczy na świat finansów, ale nie o tym teraz mowa, w każdym bądź razie ta książka zachęciła mnie do zainteresowania się nieruchomościami i wynikiem, czego była moja pierwsza inwestycja w mieszkanie pod wynajem. Jak już wcześniej wspomniałem w opowiadaniu, ( jeżeli można to tak nazwać ) „Moja droga…” w tamtym czasie mieszałem poza granicami kraju i fizycznie nie byłem w stanie obejrzeć wszystkich nieruchomości samemu, więc wraz z moją dziewczyną ( obecnie żoną) poprosiliśmy o pomoc moich rodziców. Na początku nie podchodzili do tego zbyt entuzjastycznie, ale w ostateczności zgodzili się nam pomóc. Pisząc, że ( nie podchodzili do tego zbyt entuzjastycznie) chodzi mi o to, że nie chcieli żebyśmy kupowali mieszkanie polegając tylko i wyłącznie na ich osobistych odczuciach i opisie danej nieruchomości, bo jak wszyscy wiemy, każdy odbiera świat i wszystko to, co go otacza poprzez osobiste doświadczenia i poglądy. Szybko wyjaśniliśmy rodzicom, że nie chodzi na o to, żeby kupili mieszkanie za nas, ale żeby zobaczyli wybrane przez nas nieruchomości, zrobili zdjęcia, sprawdzili stan mieszkania, okolicę i zdali nam raport, a my na tej podstawie wybierzemy sobie kilka najbardziej nas interesujących ofert i przyjedziemy, aby sami podjąć decyzję. Więcej… Dodaj komentarz
|
|
|
|
|
|